12 stycznia 2015

Mała Syrenka

Moje dziecko nigdy nie przestanie mnie zadziwiać :)
Kiedy w środę, po całej tej świąteczno- noworocznej przerwie Tośka wróciła do przedszkola, na tablicy ogłoszeń widniała informacja o balu przebierańców, który ma się odbyć w poniedziałek, czyli dziś. Ważne wydarzenia, nie ma co. Więc strasznie się ucieszyłam, kiedy tego samego dnia odebrałam paczkę z elsową sukienką. Zamówiłam ją jeszcze przed świętami i miała być prezentem pod choinkę, ale nie zdążyła dojść na czas. Tośce było smutno, bo bardzo o niej marzyła, więc nie zamierzałam jej chować do następnych świąt, tylko wręczyć jej ją tego samego dnia.
Wróciłyśmy więc z przedszkola, Tośka wparowała do pokoju i zaniemówiła z zachwytu. Od razu wskoczyła w nową sukienkę i biegała po mieszkaniu. Kiedy emocje już trochę opadły, zapytałam mojej zakochanej do szaleństwa w Krainie Lodu, Elsie i wszystkim co niebieskie i lodowe córce, za kogo chce się przebrać na bal i usłyszałam... za syrenkę Arielke mamusiu...
Teraz ja nie wiedziałam co powiedzieć. Zapytałam, a dlaczego nie za Else. Okazało się, że dziewczynki się poumawiały kto kim będzie. Liczyła się więc siła przebicia:)
No w porządku. Jak dla mnie Tośka mogłaby się przebrać za kogo tylko chce, ale co ze strojem, przecież tak mało czasu zostało. Wzięłam więc moją syrenkę na kolana, odpaliłam pinterest i rozpoczęłyśmy poszukiwanie inspiracji. Zebrałam kilka zdjęć, zaplanowałam co będzie mi potrzebne i następnego dnia wyruszyłam na zakupy. Prawie się załamałam, kiedy okazało się, że mój sklep z tkaninami jest zamknięty do odwołania. Zleciałam pół miasta, wszystkie znane mi pasmanterie i jeden sklep dla plastyków, trzy godziny mnie nie było i wróciłam do domu tylko z cekinami w kształcie muszelek. Ehh, kiepsko to widziałam. Z pomocą przyszedł dziadek, który zawiózł mnie następnego dnia do Katowic, gdzie mogłam wejść do cudownego tkaninowego sklepu. Kupiłam co trzeba, a w sobotę rozpoczęła się produkcja arielkowego stroju. Było ciężko, ale dałam radę.

Więc już nie przynudzam, pokazuję efekty.
Góra stroju, zrobiona ze zwykłego białego t-shirta. Obcięłam rękawki i przyszyłam materiał na kształt muszelek, podłożyłam go flizeliną. Doszyłam dwa paseczki, które z tyłu są wiązane. Ozdobiłam muszelkowymi cekinami.




Spódniczka- ogon. Udało mi się kupić elastyczną, zieloną, połyskującą tkaninę. Jest gładka, choć oczami wyobraźni widziałam taką z wzorem łuski, albo cekinową. Nie szalejmy jednak z bardzo. Ta też jest dobra. Dół ogona to oczywiście marszczony tiul w dwóch odcieniach zielonego.




I kolejny, bardzo ważny, element stroju. Sama bym pewnie nie wpadła na to, że to takie ważne, ale przecież czy ktoś widział syrenkę Ariel w wersji blond? Nie. Tosia chciała mieć czerwono-rude włosy. Trzeba było takie wyczarować. W czarach pomogła włóczka i szydełko, i świetny, a przy okazji prosty sposób na zrobienie tego typu peruki.



Wystarczyło zrobić na szydełku małą czapeczkę, a potem w ostatnim rządku, w każde oczko nawlec po kilka kawałków włóczki. Efekt jest super.

Oczywiście była wczoraj generalna przymiarka.








Po wszystkim usłyszałam: mamusi spełniłaś moje marzenie- jestem syrenką !
Proszę Kochanie :)

Pozdrawiam



6 komentarzy:

  1. Pięknie wyszło Tosia zrobi furorę :-) proszę i adres tego cudownego sklepu w Katowicach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. A ten sklep znajduje się na al. Korfantego 1 i Tina się nazywa :)

      Usuń
  2. No proszę - syrenka jak z bajki ! A mama przekochana, spełnia marzenia :)
    A swoją drogą to podziwiam za kreatywność - strój na prawdę jak ze snu, i piękniejszego żadne dziecię nie mogłoby sobie zamarzyć ! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze byłam dumna z własnych pomysłów na karnawałowe przebrania dzieci, ale Ty przebiłaś mnie na głowę. Strój syrenki jest cudny. A najfajniejsze jest to, co kocham najbardziej, że całkiem prosty w wykonaniu. Najważniejszy jest zawsze dobry pomysł:) Gratuluję i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. REWELACJA komplet!!! Podoba mi się i brawo za pomysłowość!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. A czy ten strój jest może do odkupienia? :)
    Jeśli tak to proszę o kontakt na evras@poczta.onet.pl
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...